Czy znacie Magdę…?

Czy znacie Magdę…?

Naprawdę, pisanie bloga daje ogromne możliwości!

Dzisiaj skupię się na jednej z nich, a mianowicie na poznawaniu nowych ludzi.

Włąsciwie, to może się  wydać nieprawdopodobne: jak można poznać nowych ludzi siedząc przed komputerem, pisząc posty i mając nadzieję, że ktoś je przeczyta?? Otóż można 🙂

Blogerka Madzia Rębowiecka zwróciła moja uwagę kilkoma rzeczami: pięknymi włosami, tym, że mieszka  niedaleko od Łodzi i że kocha herbatę. No i spotkałyśmy się dzisiaj! A ja tak jak sobie Magdę  wyobrażałam, tak nie zawiodłam się ani trochę.

Przede wszystkim co uderzające Magda jest bardzo ciepłą osobą, skromną i wrażliwą, ale jednocześnie pewną siebie. Porozmawiałyśmy sobie troszkę o życiu i  o blogowaniu…

Magda ma dwie pasje życiowe: modę i herbatę. I z tych dwóch pasji powstał jej  blog. I sama Magda nie potrafi powiedzieć co bardziej kocha.

Pasją do mody zaraziła ją babcia, która sama projektowała swoje ubrania, szkicując je w zeszycie, a następnie zanosząc gotowy projekt do krawcowej. Sama wybierała krój, materiał i dbała o szczegóły. I to właśnie przekazała Magdzie: dbałość o szczegóły i o detale stroju. Chociaż moda, w kontekście stylu niekoniecznie Magdę interesuje, a raczej jako możliwość podkreślenia siebie, osobowości i charakteru.

Natomiast pasją do herbaty Magda próbuje zarazić swoich czytelników. Na blogu opisuje różne rodzaje herbat, podaje składy, działanie i wrzuca zdjęcia….

To niesamowite, ale gdy rozmawiałyśmy o naszych idolach, Magda wymieniła tylko dwóch, ale jakże ważnych: swoich rodziców!

Dziękuję Magda za to spotkanie! Było mi bardzo miło Cię poznać 🙂

Oto kilka fotek z naszego spotkania:

DSC_5012

DSC_4998

DSC_4985

A bloga Magdy znajdziecie pod adresem: madziarebowiecka.blogspot.com

 

Cykl: Przez co zaprzepaszczamy nasze życiowe szanse? Powód nr 3: brak wiary w siebie.

Cykl: Przez co zaprzepaszczamy nasze życiowe szanse? Powód nr 3: brak wiary w siebie.

To już 3 odcinek z cyklu „Przez co zaprzepaszczamy nasze życiowe szanse”.

Pisałam już o braku odwagi i konieczności wyjścia ze strefy komfortu , aby z tym brakiem odwagi sobie poradzić (tutaj). Pisałam także o lenistwie, a konkretnie o braku motywacji do działania i zwróceniu uwagi na swoje potrzeby i oczekiwania (tutaj).

Dzisiaj natomiast będzie o BRAKU WIARY W SIEBIE.

To nie dla mnie. Nie dam rady. Nie potrafię. Mam za małe doświadczenie. Inni zrobią to lepiej. Znasz to skądś???  Ależ oczywiście, przecież to Twoje codzienne  wymówki. Tak, dobrego słowa użyłam: wymówka. Wiesz dlaczego? Dlatego, że brak wiary w siebie bierze się z jednej prostej przyczyny: z nieznajomości siebie. A ponieważ  nigdy by Ci  nie przyszło do głowy, że  nie znasz siebie, to w różnych –wydawałoby się przerastających Cię sytuacjach – mówisz: nie dam rady.  I masz „problem” z głowy.

Ale uwierz mi, z brakiem wiary w siebie  można sobie w miarę łatwo poradzić 🙂  Wystarczy, że zastosujesz się do dwóch poniższych zasad:

  1. Nauczysz się zdawać sobie sprawę ze swoich umiejętności i zaczniesz się  na nich skupiać
  2. Nauczysz się zdawać sobie sprawę ze swoich słabych stron, ale nie będziesz się na nich skupiać

Proste? Oczywiście, że tak!

Dopiero co rozpoczęłaś pracę, a już zaproponowano Ci przeprowadzenie szkolenia dla 100 osób? Jesteś młodą mamą dwójki dzieci, masz w głowie mnóstwo porad dla innych mam, ale myśl o założeniu własnego bloga Cię przerasta? Chciałabyś poprowadzić małą kafejkę, ale twierdzisz, że nie widzisz się jako bizneswoman? Oczywiście, nie musisz się za to wszystko brać.  Jak zwykle możesz powiedzieć: to nie dla mnie! Nie dam rady!

Możesz jednak zrobić tak jak   napisałam powyżej i zastanowić się jakie masz rzeczywiste umiejętności, w  czym jesteś świetna, jakie swoje atuty możesz  wykorzystać i  w czym czujesz się pewnie. Możesz, a nawet powinnaś określić jakie kompetencje są potrzebne do poprowadzenia szkolenia i spokojnie, na zimno zastanowić się czy je posiadasz.  Możesz poczytać w internecie porady jak prowadzić własny blog lub znaleźć kogoś,  kto Ci w tym pomoże  jeśli nie ogarniasz kwestii technicznych. Tak, wiem, wszelkie obiekcje i czarne myśli też od razu przyjdą Ci do głowy. Ale tylko  skupiając się przede wszystkim na swoich umiejętnościach, na tym co  na pewno potrafisz, a nie na swoich wadach i czarnowidztwie,  podejmiesz właściwą decyzję.  Jeśli jednak, po namyśle, stwierdzisz, że Twoje umiejętności są niewystarczające, nie decyduj się na to. I nie będzie to wymówka, tylko świadomie podjęta decyzja, bazująca na przemyśleniu swoich możliwości.

W życiu nie chodzi o to, żeby brać wszystko. Ale na pewno, jeśli dobrze znasz siebie, masz przemyślane swoje zalety, umiejętności, mocne strony, kompetencje, to osiągniesz więcej niż Ci się wydaje.  Brak wiary w siebie przestanie istnieć, gdyż decyzje będziesz podejmować świadomie, na podstawie realiów i rzeczowych wniosków, a nie   na podstawie chwilowych i mylnych emocji.

A jak jest u Ciebie?? Czy zdarza Ci się czasami odmawiać wzięcia udziału w różnych przedsięwzięciach, gdyż twierdzisz , że coś jest nie dla Ciebie i nie dasz sobie z tym rady? A później zastanawiasz się dlaczego tak zrobiłaś i żałujesz swojej decyzji? Czy możesz z całą stanowczością powiedzieć, że znasz siebie, swoje możliwości i mocne strony?? Wiesz, kiedy coś jest w Twoim zasięgu, a kiedy lepiej nie porywać się z motyką na słońce? I czy możesz sobie teraz obiecać, że następnym razem zanim powiesz „nie dam rady” zastanowisz się na spokojnie nad tym co realnie potrafisz i jakie masz umiejętności, żeby kolejna, super szansa nie przeszła Ci koło nosa???

A ja jak zwykle proszę Cię o udostępnienie tego postu znajomym.  I wierzę, że to zrobisz 🙂 Dziękuję!

 

Look of the day- płaszczyk Zara z  wyprzedaży

Look of the day- płaszczyk Zara z wyprzedaży

Poniższy płaszczyk kupiłam na wyprzedaży w Zarze za 100 zł. Wydaje mi się, że cena jest niezła 🙂

Sam płaszczyk wbrew pozorom jest bardzo ciepły. Na poniższej stylizacji zestawiłam go z rurkami jeansowymi, które właściwie miałam już wyrzucić. Stwierdziłam jednak, że potnę je trochę na kolanach i  wyszły całkiem modne spodnie z dziurami (które i tak właśnie chciałam  sobie kupić!). Golf, niestety miał podzielić żywot rurek jeansowych i był już w torbie oznaczonej napisem „do wydania”, ale skoro spodnie zostały, to i sweter także 🙂

Mówi się, że kobieta na zakupach zadowolona jest z dwóch powodów: gdy kupi coś bardzo tanio i gdy kupi coś bardzo drogo.

A więc ja zadowolona z ceny poniższego zestawu pozwoliłam sobie na ciastko do kawy. Nie wiem co ma wspólnego jedno z drugim, ale tak wyszło… 🙂

DSC_4921

DSC_4819

DSC_4818

DSC_4923

DSC_4866

DSC_4961

Miłej niedzieli!

Pozytywnie, o problemach życiowych…

Pozytywnie, o problemach życiowych…

Od razu zaznaczam, że pisząc ten post nie mam na myśli naszych problemów związanych z różnymi tragediami życiowymi, gdzie najczęściej, aby sobie z nimi poradzić potrzebna jest pomoc specjalisty, a najlepszym lekarstwem jest upływający czas.

Jednak najczęściej tak jest, że różne  porażki życiowe, które nas spotykają na co dzień są przyczyną mniejszych lub większych załamań, depresji, powodują, że zamykamy się w domu, lub w sobie, płaczemy. Problemy w  pracy, problemy finansowe, rozwody, rozstania, kłótnie, samotność- to wszystko  powoduje, że czujemy się po prostu nieszczęśliwi.

Ale tym razem chciałabym na kwestię problemów  spojrzeć z trochę innej perspektywy i przekonać Was (siebie już przekonałam!) , że wszystkie sytuacje życiowe, także te niepożądane mogą przynieść nam coś dobrego.

Oto przykłady:

  1. Dzięki problemom możesz przekonać się kto jest Twoim prawdziwym przyjacielem, a kto tylko go udawał (najczęściej dla swoich różnorakich korzyści).

Uwierz mi: przechodziłam przez to. I potwierdzam- to jest naprawdę  bolesne. Chyba każdy będąc w sytuacji, kiedy przyjaciele zawodzą,  jest w stanie  nawet się oszukiwać byleby nie widzieć prawdy. I najczęściej dalej brnie się  w relacje, które nie mają sensu. Albo inaczej: nagle okazuje się, ktoś komu ufałaś nie pomoże Ci, bo aktualnie mu się nie opłaca.  Ale czy warto wtedy  płakać? Szczególnie gdy przemierzyłaś dla kogoś kilka oceanów, a ten ktoś  nie był w stanie przeskoczyć dla Ciebie kałuży (słowa Joanny Malinowskiej- Parzydło z książki „Jesteś marką”, którą bardzo polecam, a także swój post sprzed kilku tygodni „Ocean i kałuża…”?. Skoro i tak cierpisz, to może warto się zastanowić, czy chcesz cierpieć dalej… Trudne do przeprowadzenia, dlatego nie ma tu jednoznacznej porady. Warto na pewno takie relacje sobie przemyśleć, niezależnie od tego jakie decyzje w rezultacie się podejmie.

Jest jeszcze druga strona, zdecydowanie jaśniejsza. Podczas problemów, gdy weryfikują się nasze przyjaźnie, okazuje się także, które z nich są tymi prawdziwymi. I na nich powinniśmy się skupić. I docenić, jeśli są wokół nas   ludzie, którzy pozostają przy nas pomimo wszystko, a na dodatek są w stanie dużo dla nas poświęcić i zrozumieć. Jeśli macie takich ludzi przy sobie, to dbajcie o nich, bo warto!

Myślę, że jest to fajna okazja, abym ja podziękowała swoim przyjaciołom, znajomym i tym z rodziny, którzy często, nie bacząc na swoje korzyści czy niedogodności są w stanie mnie znosić w różnych sytuacjach, wspierać i po prostu być. Dziękuję!! 🙂

2. Przechodzenie przez problemy, to doskonała okazja, aby poznać siebie i zastanowić się nad sobą. Tak, dokładnie nad sobą. Najczęściej źródeł naszych problemów upatrujemy wszędzie, ale nie w nas samych. Nawet jeśli  cierpimy przez coś lub przez kogoś, to powiedzmy sobie szczerze: na innych ludzi czy na okoliczności zewnętrzne najczęściej nie mamy wpływu. Za to na siebie mamy ogromny. Kolejny chłopak rzucił Cię po trzech miesiącach? Jasne, na pewno nie był Ciebie wart! Ale nie zaszkodzi  zastanowić się czy przypadkiem w jakiś sposób mu  w tym  rozstaniu  nie pomogłaś? Koleżanka z pracy coraz chętniej przebywa w towarzystwie innych znajomych, zostawiając Cię na boku? Oczywiście, na pewno jest zazdrosna o Twoje sukcesy. Czy, aby jednak na pewno? A może po prostu te sukcesy stały się ważniejsze od niej? Jeśli cierpimy z powodu podobnych sytuacji, konieczne jest przemyślenie sobie swoich priorytetów, tego na czym nam  najbardziej zależy, a wtedy zrozumiemy czy nasze postępowanie nie było źródłem naszych problemów.

3. No i najważniejsze: jeśli już mamy przy sobie samych szczerych i wiernych przyjaciół i przemyśleliśmy sobie co jest dla nas najważniejsze, wiemy jakie błędy my popełniliśmy i co powinniśmy zrobić, aby ich uniknąć w przyszłości, to teraz ZACZYNAMY WSZYSTKO OD NOWA. Czy to nie cudowne uczucie? Bogatsi w wiedzę, w doświadczenia, mądrzejsi życiowo możemy rozpoczynać nowe życie, snuć nowe plany. I pomyśl: czy  byłoby to możliwe bez tych problemów, które Cię spotkały???

A jak jest u Ciebie? Czy napotykane w życiu przeszkody są dla Ciebie tylko źródłem frustracji i  depresji czy raczej motywują Cię do  przemyśleń i zmian? Czy jesteś w stanie spojrzeć na siebie krytycznym okiem i zastanowić się nad czym warto popracować  czy jednak uważasz, że  jesteś idealna, doskonała i nieomylna tylko jakoś nikt nie potrafi tego zrozumieć i docenić? I wreszcie: czy pomimo cierpienia jakie nieodłącznie jest związane z problemami jesteś w stanie wytłumaczyć sobie, że właśnie zaczyna się dla Ciebie coś nowego i tylko od Ciebie zależy czy będziesz się paprać w przeszłości zamiast już biec do przodu i planować przyszłość??

Jeśli w jakikolwiek sposób pokrzepiły Cię powyższe moje słowa, albo masz wśród swoich bliskich osoby, które właśnie cierpią  i nie potrafią zapomnieć o swoich problemach, udostępnij im ten post. Dziękuję!

Gala Twórców 2015. Blog Roku 2015?

Gala Twórców 2015. Blog Roku 2015?

Dopiero co założyłam bloga, a już biorę udział w konkursie Gala Twórców 2015, Blog Roku 2015.

Złudzeń w tym zakresie nie mam 🙂  ale gdybym tego nie zrobiła nie byłabym sobą! Przecież rywalizacja i ewentualna wygrana, to nie jedyna korzyść z wzięcia udziału w takim  konkursie.  Przede wszystkim można pokazać się szerszej publiczności czy poznać inne, ciekawe  blogi i czerpać z nich inspirację. Naprawdę nie sądziłam, że świat blogosfery jest taki bogaty!  Pół roku temu o blogach wiedziałam tyle, że są. Znałam jedynie www.fashionable.com.pl , www.makelifeeasier.pl  i jednego bloga podróżniczego, prowadzonego przez kolegę.  A teraz  śledząc inne blogi    przekonałam się, że można poznać w ten sposób fascynujące światy,  ciekawe opinie i różne spojrzenia na te same sprawy. Można uzyskać wiele  informacji na nurtujące nas tematy, czy znaleźć pokrewne dusze.

A jak jest z drugiej strony? Prowadzenie bloga daje naprawdę przeróżne możliwości. Dla jednych  to możliwość wygadania się i rozliczenia z tym co boli. Dla innych, to  styl życia. Jeszcze inni bloga traktują jako okazję do wypromowania się, zarobkowania czy dzielenia się swoimi pomysłami i pasjami. Bardzo się cieszę, że poznałam- i nadal poznaję-  ten różnorodny świat.

O tym, czy każdy może prowadzić bloga pisałam już we wpisie  „Czy każdy z nas może mieć swojego bloga? Od razu odpowiem: tak, każdy może! Przeczytaj, dlaczego…”  i nadal swoje zdanie podtrzymuję. I sprzeciwiam się wszelkiemu hejtowi, a krytyki oczekuję jedynie konstruktywnej.

Jeśli zainspirowało  Cię cokolwiek na moim blogu, któryś z moich tekstów dodał Ci odwagi, zmusił do przemyśleń i pozwolił spojrzeć na siebie i swoje życie  przychylniejszym okiem, oraz jeśli spodobała Ci się któraś z moich stylizacji i twierdzisz tak jak ja, że nie warto ulegać stereotypom, a upływający czas powoduje, że z radością, a nie z lękiem, otwierasz się na nowości i otaczający świat – to zagłosuj na mnie wysyłając smsa.

Głosowanie rozpocznie się 23 lutego. Wszelkie informacje podam na blogu i Facebooku.

I tradycyjnie już poproszę Cię o dalsze udostępnianie tego posta swoim znajomym. I tym razem dodam, że bardzo tego potrzebuję!

Dziękuję!

http://www.blogroku.pl/2015/zgloszenie/18,1293,mary-grace

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ta strona używa tzw. ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij