Look of the day- ramoneska!

Look of the day- ramoneska!

Ramoneska to chyba moja ulubiona kurtka. Od wielu lat kupuję je praktycznie co sezon. Przez ostatnie lata miałam je w różnych kolorach i wariacjach: począwszy od szarej, a kończąc na… różowej 🙂

Czarnej ramoneski nie miałam jednak od dawna.

Tej kurtki nie miałam jednak w planach. Wybrałam się na zakupy z moją 16- letnią córką i to ona wypatrzyła ją w Cubusie. 200 zł, więc kupiła praktycznie bez przymierzania. Przy kasie okazało się, że na cały asortyment jest… 30% rabatu, więc cena ostateczna była jeszcze niższa. Nie mogłam się powstrzymać i kupiłam drugą dla siebie. No i co się stało? No w sumie, to bardzo dużo, gdyż okazało się (a może tylko potwierdziło?), że jestem niekonsekwentna, ulegam chwilowym emocjom, kupuję bez zastanowienia, pokusiłam na marny rabat… I to gdzie??? W sieciówce!

A teraz mam dwie takie same kurtki w domu…

Ale jakoś nie żałuję i nawet nie jestem na siebie zła 🙂

A kurtkę oceńcie same…

3

 

DSC_7657

5

4

DSC_7521

sesja zdjęciowa na ul. Roosevelta, przy Off Piotrkowska Center, Łódź

więcej informacji o Off Piotrkowska w Łodzi znajdziesz tutaj

4 rzeczy, którymi nie powinnaś się przejmować, gdyż nie masz na nie wpływu

4 rzeczy, którymi nie powinnaś się przejmować, gdyż nie masz na nie wpływu

  1. Przeszłość.

Owszem, miałaś na nią wpływ, kiedy była teraźniejszością. Jednak teraz, kiedy wiesz, że jest coś, co mogłaś zrobić inaczej, albo kiedy zdajesz sobie sprawę, że coś skopałaś, popełniłaś błąd, skrzywdziłaś kogoś, albo siebie, nie wykorzystałaś szansy- teraz jedyne co możesz zrobić, to wyciągnąć wnioski i stać się mądrzejszą niż byłaś przedtem . Na pewno nie ma sensu się zamartwiać, żałować czy wręcz rozpaczać. Czasu nie cofniesz, historii nie zmienisz, a ciągłe powracanie do tego co było może jedynie zrujnować Twoje zdrowie. Naucz się żyć dniem dzisiejszym i cieszyć z tego co masz teraz!

2. Opinie innych na swój temat

Chcesz to możesz próbować tłumaczyć każdy swój krok, każde swoje posunięcie, wyjaśniać powody dlaczego zrobiłaś tak, a nie inaczej- nic to nie da. Co byś nie zrobiła, jednym się to spodoba i to zaakceptują, a inni i tak będą Cię obgadywać. I w sumie nie samo obgadywanie jest najgorsze, jeśli jest tylko komentowaniem czyichś poczynań. Najgorsze jeśli każdemu Twojemu działaniu, inni nadają intencje, którymi Ty się nie kierowałaś. Prawda jest taka, że nic na to nie poradzisz. Pisałam o tym tutaj („Myślisz, że wiesz co myślą o Tobie Twoi znajomi i masz na to wpływ?”), przeczytaj koniecznie i przestań wreszcie martwić się   opiniami innych na swój temat. Nie masz na nie najmniejszego wpływu, niezależnie od tego czy postępujesz dobrze czy…  trochę inaczej niż standardowo.

3. Nie jesteś idealna

Powiem więcej: i nigdy nie będziesz.  Przestań więc wreszcie dążyć do perfekcjonizmu. Możesz być specem w jednej dziedzinie, no dobrze, może w kilku. Możesz być (i na pewno jesteś 🙂 ) mądra, piękna, inteligentna, błyskotliwa, a jeśli nie, to nic na to nie poradzisz. Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę ze swoich ograniczeń i  swoich możliwości i stale się rozwijać, ale nic się nie stanie jeśli zostawisz sobie obszary, w których nie musisz być doskonała. Lepiej skupiać się na tym co masz cennego i to podkreślać niż usilnie próbować zmieniać w sobie coś, co zawsze pozostanie dalekie od ideału.

4. Upływający czas

Na pewno masz takie momenty  w życiu, kiedy  zauważasz, że czas upływa bardzo szybko i niesie ze sobą nieodwracalne zmiany. Dla jednych z nas będzie to wygląd, dla innych, to, że doba jest za krótka, że z czymś nie zdążymy, że się starzejemy. I nie będę zaprzeczać, gdyż tak właśnie jest. Czas leci nieubłaganie i jedyne co możemy zrobić, to próbować go nie marnować i wykorzystać w taki sposób, aby być zadowolonym i szczęśliwym. Jeśli lubisz długo spać, leniuchować, to ok, to jest Twoja sprawa i nikomu nic do tego. Pamiętaj jednak, że ewentualne pretensje w przyszłości możesz mieć tylko i wyłącznie do siebie. Jeśli lubisz podróżować, spędzać czas z rodziną, znajomymi czy po prostu lubisz czytać książki, to nie odkładaj tego na kiedyś. Jeśli mówisz sobie: jeszcze zdążę, to się oszukujesz. Odkładanie wszystkiego na bliżej nieokreśloną przyszłość jest zgubne i prowadzi jedynie do tego, że wkrótce  będziesz musiała zaakceptować punkt 1.

A jak jest u Ciebie? Czy przejmujesz się powyższymi kwestiami?  Czy  może już dawno zdałaś sobie sprawę, że nie masz na nie wpływu i szkoda tracić dla nich energię, zdrowie i czas? A może masz jakieś inne dylematy, które kompletnie nie zależą od Ciebie, ale nie potrafisz przestać o nich myśleć i zatruwają Ci życie? Jak uważasz, czy łatwo jest sobie powiedzieć: ok, nie mam na to wpływu, więc zapominam o sprawie?? A może masz swoje sposoby jak się  nie przejmować i podzielisz się nimi z tymi z nas, które przejmują się za bardzo? Ja do tych osób należę, więc chętnie posłucham…

I jak zwykle proszę Cię o udostępnienie tego postu swoim znajomym, zarówno tym, którzy się wszystkim przejmują, jak i tym, którzy już zrozumieli, że nie na wszystko w życiu mamy wpływ. Dziękuję!

Dlaczego każde święta są tak samo ważne?…plus mała anegdota.

Dlaczego każde święta są tak samo ważne?…plus mała anegdota.

Już od wczoraj obserwuję jak wszyscy moi znajomi, rodzina oraz  koleżanki blogerki, powoli zaczynają wrzucać na Facebooka życzenia świąteczne czy publikować na blogach  posty związane z nadchodzącymi Świętami Wielkanocnymi.

Mnie również dopadła wena twórcza 🙂

Zaczęłam więc pisać o tym jak spędzam Święta Wielkanocne, o mojej licznej rodzinie, o naszych zwyczajach, ale także o tym jakie to jest ważne, że się mamy i lubimy spędzać ze sobą czas…

I tak piszę, piszę i sobie myślę: czy ja już gdzieś tego nie czytałam? Ale gdzie?? No tak! Przecież ja to już nawet opisywałam!! 🙂

I wiecie co? Odnalazłam szybciutko mój wpis ze świąt Bożego Narodzenia i co czytam? Prawie to samo!

Nikt mi więc nie wmówi, że Święta Wielkanocne są mniej rodzinne od Bożego Narodzenia, mniej ważne, mniej klimatyczne czy mniej urocze. Absolutnie się z tym nie zgadzam! Skoro, szykując się do tych świąt, postanowiłam napisać kilka zdań na bloga w temacie refleksji, emocji i uczuć z wiązanych ze wspólnym przeżywaniem tych ważnych dni, to znaczy, że każde święta, także Wielkanocne,  są tak samo ważne i rodzinne.

A na potwierdzenie kilka cytatów z mojego wcześniejszego postu, jakże pasujących do każdych świąt w roku:

„…chciałabym Wam napisać kilka słów o tym, co chyba w te święta jest najważniejsze: o rodzinie, miłości, przyjaźni.

Mogę śmiało powiedzieć, że mam szczęście. Mam ogromną rodzinę. Liczną i wielopokoleniową. Począwszy od mojego wspaniałego męża i cudownej córki, którzy są dla mnie zawsze oparciem, szczególnie w trudnych chwilach, ale też i kompanami do spędzania wolnego czasu, wyjazdów, spacerów, zakupów. Dalej mój ukochany Dziadek, ponad 90-letni, senior rodu. Moja Mama i siostra z przesłodkim moim chrześniakiem i dalej szereg kuzynek i kuzynów. A ci z kolei już ze swoimi nowymi rodzinami i dziećmi, których co roku jest coraz więcej. Jeśli doliczyć do tego jeszcze większą liczbę kuzynów i kuzynek ze strony mojego męża, to naprawdę jest nas bardzo dużo.

Tak więc święta to są u nas właściwie zjazdy rodzinne. Śmiech, hałas dzieci, nasze rozmowy, liczne kawy przed obiadem i po obiedzie. Po takich świętach jesteśmy zmęczeni, ale wszyscy mamy naładowane akumulatory i rozjeżdżamy się do domów z poczuciem….że się mamy. I to jest w tym wszystkim najważniejsze!

Przeczytałam ostatnio w jednej z książek, że sukces w życiu odnoszą głównie ci, którzy mają silną podstawę rodzinną i potrafią budować zdrowe relacje z ludźmi. I tylko tacy ludzie potrafią postępować w zgodzie ze sobą i ze swoimi wartościami.  I właściwie, to nie musiałam nawet tego przeczytać, wiedziałam to od zawsze. Mowa jest oczywiście o prawdziwym sukcesie, wynikającym z pracy, mądrości i pokory, a nie stworzonym układami i manipulacją.  Generalnie w dzisiejszych czasach posiadanie silnego kręgosłupa moralnego wiąże się z różnymi stratami, najczęściej materialnymi. Ile osób da się pokroić o nowy samochód czy o nową sukienkę? Ile osób bez mrugnięcia okiem sprzeda przyjaciela dla dobrego układu w pracy? Ilu celebrytów zrobi wszystko, żeby pokazać się w mediach? Nie chcę się rozwodzić o ich ewentualnych korzyściach, które są chwilowe i pewnych na bank wyrzutach sumienia w chwilach kiedy zostaną sami i nikt się za nimi nie wstawi. Raczej chciałabym się zastanowić czy mając silne więzy rodzinne dopuściliby się tego?

I wydaje mi się, że nie.

Mając rodzinę, z którą utrzymuje się stałe kontakty i prawdziwych pomocnych przyjaciół nie trzeba sobie niczym wypełniać pustki. Bo pustki właściwie nie ma. Jest miłość, ciepło, zaufanie, wspólne spędzanie czasu. Są i kłótnie i spory, a więc i potrzeba silnych wrażeń także spełniona 🙂   I w takich okolicznościach podążanie za czymś ulotnym, chwilowym staje się   bezcelowe…”

„…No dobrze, zapytacie, a co jeśli już się coś zaprzepaściło, jeśli nie utrzymuje się kontaktów rodziną lub są one powierzchowne? Co jeśli znajomych i przyjaciół widziało się ostatnio na maturze?  Co jeśli na co dzień właściwie się nie widujemy, a w święta spotykamy się tylko z przyzwyczajenia i rozmawiamy tylko o pogodzie?

Odpowiedź jest prosta: zacznij sama od tych nadchodzących świąt… budować swoją podstawę rodzinną! To jest naprawdę wspaniały czas, żeby wszystko zmienić, a wszystko może zależeć tylko od Ciebie! Ludzie nie są z gruntu źli (sama robię wszystko, aby w to wierzyć!), lecz tylko są sfrustrowani, zmęczeni problemami, rozczarowani niepowodzeniami i trzymają w sobie ogromny żal, który chętnie wyładowują na bliskich. Ale każda akcja tworzy reakcję. Jeśli stworzysz miłą atmosferę na święta, porozmawiasz z kimś, z kim od dawna wymieniałaś tylko smsy, zaprosisz koleżankę z trójką dzieciaków i zaakceptujesz fakt, że na bank pobrudzą Ci obrus i podłogę oraz zadzwonisz z życzeniami do kuzyna, którego żonę znasz tylko z Facebooka, to zobaczysz, że będziesz mieć radość podwójną. Po pierwsze dlatego, że sama się zdziwisz jak może być miło, a po drugie dlatego, że jest to Twoja zasługa.”

Tak więc, zarówno na te Święta Wielkanocne, jak i  na zawsze, życzę Wam radości, miłości i tłumów ludzi w domu!

Look of the day

Look of the day

żakiet, torebka- Zara

T-shirt- Cubus

spodnie- Zara (z poprzedniej kolekcji, wycięcia na kolanach zrobiłam sama)

buty- Adidas

DSC_7427

DSC_7437

DSC_7382

DSC_7490

DSC_7506

DSC_7366

DSC_7395

DSC_7353

sesja zdjęciowa w podwórku przy ulicy Piotrkowskiej 89 w Łodzi

życzę nam wszystkim takiej słonecznej pogody na święta 🙂

Wesołych Świąt!

Paulina i jej Mellow D Project

Paulina i jej Mellow D Project

Hmmm… skoro już trzeci raz przedstawiam na moim blogu dziewczynę inną niż ja, to znaczy, że jest wielce prawdopodobne, że  stanie się to regułą. Pisałam już o Magdzie, blogerce z okolic Łodzi ( Czy znacie Magdę?),  pisałam o mojej odważnej i szalonej przyjaciółce Monice ( Skok na bungee.), a dzisiaj chciałam kilka słów poświęcić mojej kuzynce Paulinie. Uważam,  że życie każdego z nas jest interesujące i warte uwagi oraz wyznaję zasadę, że inspiracje można czerpać od wszystkich ludzi wokół nas. Jednak to, co interesuje mnie najbardziej, to jak inne kobiety realizują się w swoim życiu, co je motywuje do działania, jakie mają cele życiowe, aspiracje, pasje i co robią, aby się do nich przybliżyć.

Paulina jest multitalentem. Dla mnie niewyobrażalnym, gdyż większość zdolności, które ona przejawia, dla mnie są nie do ogarnięcia. No bo jak można być totalnym umysłem ścisłym, studiować chemię i robić z niej doktorat, a przy tym mieć słuch prawie absolutny i głos, którego mogą pozazdrościć jej niektóre sławne  artystki? Jaką konsekwencją trzeba się odznaczać, aby bez odpowiedniego wykształcenia muzycznego dostać angaż w chórze Teatru Wielkiego w Łodzi? I jakie zdolności organizacyjne  trzeba mieć, aby jeszcze w tym wszystkim stworzyć  zespół muzyczny, zatrudnić w nim własnego męża i jeszcze kilku innych wybitnych muzyków i samemu w nim śpiewać oraz pełnić obowiązki menedżera??

Sama Paulina przyznaje, że pomysły jej się nie kończą. Teraz jej oczkiem w głowie jest Mellow D Project. To nie jest zespół jakich wiele, gdyż żeby dojechać na koncert potrzebują kilku samochodów, aby przytargać kontrabas, harfę, perkusję, altówkę i flet. A członkowie zespołu, to wykwalifikowani i zdolni artyści, na co dzień pracownicy filharmonii i teatrów. Trzy seksowne dziewczyny i dwóch przystojnych mężczyzn. Uwierzcie mi: gdy zaczynają śpiewać, wszelkie rozmowy na widowni milkną natychmiast.

Mellow D Project, to nowiutki projekt, ale już w tym momencie kalendarz imprez im się wypełnia. W najbliższym czasie będzie można ich posłuchać w klubie Szafa w Łodzi i na festiwalu w łódzkim Teatrze Muzycznym.

A sama Paulina? Już myśli co dalej, biega, śmieje się, snuje plany… Nie raz przyszło jej robić ciężkie wybory, jak ten o zrezygnowaniu z kariery naukowej na rzecz śpiewania. Nie było łatwo podjąć takiej decyzji, ale nikt nie powiedział, że podążanie za marzeniami jest proste i nie wymaga poświęceń. I niech to będzie dla nas jakąś nauką!!

A zespołowi i Paulinie życzymy jak największych sukcesów!!!

No dobrze, przyznam się Wam w sekrecie: jestem dla Pauliny ciocią 🙂

Koniecznie zobaczcie krótkie nagrania zespołu i zdjęcia Pauliny z koncertów:

 

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ta strona używa tzw. ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij