Przeczytałam w  jednym z artykułów w Wysokich Obcasach, że ludzie bardzo szybko uczą się bezradności i staje się ona ich głównym stanem emocjonalnym w trudnych sytuacjach. „Bezradność chroni nas przed konfrontacją z innymi stanami, których nie chcemy. Ze złością, z frustracją, lękiem”- pisze autorka artykułu Agnieszka Jucewicz.  A ja jako osoba  bezlitosna jeśli chodzi o użalanie się nad sobą, powiedziałabym jeszcze więcej: bezradność, to jest najpowszechniejsza wymówka tych, którym się nie chce.

Oczywiście, są sytuacje, kiedy zrobiliśmy już wszystko w jakiejś kwestii, a jednak nie dokonaliśmy tego  na czym nam zależało. Wtedy ogarnia nas bezradność, jako zwieńczenie wszystkich trudów, które ponieśliśmy, często  poprzedzona innymi stanami emocjonalnymi, które po drodze przeszliśmy.

Jednak czy nie zauważyłyście wokół siebie osób, które  w obliczu jakichś problemów czy kryzysowych sytuacji często mówią: „nic na to nie poradzę”, „nie dam rady”, „to nie moja sprawa”. A może same tak mówicie? Ktoś Cię  obraża, źle traktuje czy  pomija w ważnych rozdaniach w pracy, faworyzując inne osoby? Zastanowiłaś się dlaczego? Może te inne osoby potrafią się upomnieć o swoje, a Twoją jedyną reakcją jest wzruszenie ramion i powiedzenie „nic na to nie poradzę”? Wiesz, że nienawidzisz swojej pracy, zarabiasz w niej grosze, ale jedyne uczucie jakie Cię ogarnia, to bezsilność i brak wiary, że możesz coś zmienić w swoim życiu?  Mam dla Ciebie dobrą wiadomość:  wyobraź sobie, że jesteś jedyną osobą, która może coś  w nim zmienić!  Owszem, jeśli będziesz myśleć o zmianie jedynie w kategoriach niechcianego  przymusu, jeśli wmawiasz sobie, że nie dasz rady, nie potrafisz, nie ma sensu, to nic nie zdziałasz. Musisz wyzwolić w sobie inne emocje, które są skrzętnie ukrywane  pod maską bezsilności i bezradności: złość na obecną sytuację, niezadowolenie z wysokości wypłaty, chęć pojechania na cudowne wakacje, znalezienie swoich pasji, ukrytych talentów. Zacznij krzyczeć, płakać, śmiać się, śpiewać, tańczyć. Każda reakcja jest lepsza od udawania, że nic złego się nie dzieje i przekonania, że na nic nie masz wpływu. Tylko i wyłącznie pokazując swoje emocje, odnajdując je w sobie, jesteś w stanie zacząć działać i robić coś w kierunku zmiany swojej sytuacji.

Ufff… aż się zdenerwowałam pisząc te słowa. Ciekawe dlaczego? Może znowu napisałam coś, co ma przede wszystkim zmotywować mnie samą? Może właśnie trzasnęłam ręką w stół i powiedziałam sobie: „dość!” ?

A może któraś z Was w tym momencie zrobiła to samo???

Niezależnie od odpowiedzi poproszę Cię o udostępnienie tego postu znajomym. Na pewno nikogo nie wyleczy ze stanu bezradności, ale może  kogoś zmotywuje do trzepnięcia ręką w stół i zrobienia pierwszego kroku do działania 🙂

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ta strona używa tzw. ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij