Dziewczyny! Wiedziona różnymi sytuacjami z prywatnego życia swojego, a także z obserwacji moich koleżanek, przyjaciółek i innych znajomych otwieram cykl wpisów o głównych powodach zaprzepaszczania naszych życiowych szans. Po rozmowach z bliskimi mi osobami (oraz ze sobą!) usłyszałam naprawdę wiele powodów, wymówek i opisów sytuacji, przez które nie osiągnęłyśmy naszych celów czy rozminęłyśmy się z marzeniami, a teraz tego żałujemy. Zebrałam je w 5 głównych powodów, które w kolejnych postach  Wam przedstawię, wraz z próbą analizy i poradzenia sobie z podobnymi sytuacjami w przyszłości.

Uwaga! Nie daję  rad- pewniaków, nie pouczam, ani nie daję żadnych recept. Na swoim przykładzie oraz na przykładzie innych, mądrzejszych ode mnie osób, proponuję rozwiązania. Musimy sobie zdać jednak sprawę z jednego: tak jak nie ma diety cud na schudnięcie, tak nie ma przepisu na podążanie własną ścieżką bez żadnych potknięć. Przecież na błędach właśnie się uczymy. Ważne, aby zdać sobie z nich sprawę i wyciągnąć wnioski na przyszłość.

A więc do dzieła!   Powód numer 1: BRAK ODWAGI

Pomyśl:  ile razy podczas służbowego spotkania miałaś świetny pomysł, ale tak długo zastanawiałaś się, czy się odezwać, że ktoś inny zrobił to pierwszy? I to z podobnym pomysłem jak Twój. Ilu chłopaków Twoich marzeń poszło w ramiona innych dziewczyn, bo Ty nie odważyłaś się pierwsza uśmiechnąć czy zagaić rozmowy? A czy przypadkiem świetny kontrakt nie przeszedł Ci koło nosa, bo bałaś się porzucać obecną pracę i iść w nieznane? Rzeczywiście , brak odwagi i obawa przed ośmieszeniem, to chyba najczęstsze przyczyny tego, że ciągle tkwimy w jednym miejscu, podczas gdy nasi znajomi już dawno poszli dalej. Jednocześnie jest to największa przyczyna naszych frustracji, gdyż widząc innych tam, gdzie my również mieliśmy szansę być, stajemy się zazdrośni, popadamy w kompleksy, tracimy poczucie własnej wartości.

Ale co zrobić, żeby przezwyciężyć swój strach i z odwagą podchodzić do nowych sytuacji?

Być może przeczytałaś już na ten temat wiele porad w czasopismach, próbowałaś z tym walczyć, ale zawsze kończyło się tak samo:  paraliżował Cię strach i  wolałaś  pozostać  w otoczeniu, które znasz i czujesz się w nim pewnie. Żadne metody małych czy dużych kroków, nie pomogły, a porady wydawały się łatwe dopóki nie stawałaś w obliczu wyzwania.

Niestety, powiem Ci szczerze i nie ma co się oszukiwać: jest mało prawdopodobne, żeby z brakiem odwagi poradzić sobie bez bólu. Musisz zdać sobie sprawę z jednej rzezy: każdy rozwój jest możliwy tylko i wyłącznie przy porzuceniu strefy komfortu! Jeśli chcesz iść naprzód, to nie możesz unikać nowych, ale często stresowych sytuacji i  świadomie porzucać obszary, w których czujesz się pewnie i spokojnie.

Czy wyobrażasz sobie aktora, który nie ma tremy przed wyjściem na scenę? Czy myślisz, że wszyscy biznesmeni podejmują tylko dobre decyzje, bez żadnego ryzyka, po czym śpią spokojnie w nocy, nie myśląc o konsekwencjach tych decyzji? Albo Twoja koleżanka, która osiągnęła już stopień doktorski, zrobiła to bez zarwanych nocy, bez lęku przed egzaminami czy przed pierwszymi zajęciami ze studentami? Oczywiście, że nie! Każdy z nich, aby coś osiągnąć musiał codziennie porzucać swoją strefę komfortu i wchodzić w sytuacje oraz podejmować decyzje, które były dla niego trudne i  wymagały maksymalnego wysiłku i skupienia. I zaręczam Ci, że każdy z nich zrobił to  z pewną dozą lęku czy nawet strachu. To naturalne.

To co musisz zrobić, to określić co jest Twoją strefą komfortu. Chowanie się za czyimiś plecami. Tłumaczenie niepowodzeń złośliwością innych, sytuacją gospodarczą czy polityczną, niesprawiedliwością szefa czy nauczyciela. Przekonanie, że jest się nieodpowiednim do czegoś, że jest za późno, że nie wypada. Ból głowy, za niskie ciśnienie, za wysokie ciśnienie…

Pamiętaj: jeśli zrozumiesz, że uczucie lęku w nietypowych sytuacjach jest oczywiste i że stres przed publiczną wypowiedzią, czy  zmianą życiową może być mobilizujący, to łatwiej będzie Ci przekonać samą siebie do działania A dopiero wtedy, kiedy pomimo guli w gardle i trzęsących się dłoni , czy pomimo  zwykłych wymówek  zaczniesz powoli przełamywać się w stresowych sytuacjach, z biegiem czasu uświadomisz sobie, że lęk jest coraz mniejszy i że świadomie możesz podjąć wiele decyzji, na które kiedyś brakowało Ci odwagi.

A jak jest u Ciebie? Czy także miewasz poczucie, że wiele możliwości Cię ominęło, bo najzwyczajniej w świecie bałaś się nowego czy nieznanego? Czy zdarza Ci się żałować, że przez niepotrzebny strach przed zmianą nie osiągnęłaś czegoś więcej? Czy zdajesz sobie sprawę co jest Twoją strefą komfortu? I wreszcie: czy jesteś w stanie codziennie małymi krokami (choć na pewno z ogromnym wysiłkiem)  opuszczać tą strefę i przełamywać siebie, aby osiągać swoje cele?

Zróbmy tak: Ty odważ się dzisiaj na jedną małą rzecz, o której jeszcze wczoraj myślałaś ze strachem, lękiem czy niepokojem, a ja zagwarantuję Ci, że będziesz z siebie bardzo dumna!

I standardowo, proszę Cię o udostępnienie tego posta swoim znajomym. Dziękuję!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ta strona używa tzw. ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij