Tak, wiem, ze wszystkiego zdaję sobie sprawę. Ogromny tłok, niepewna pogoda, panujące wszędzie disco polo. Zimna woda, wciskający się wszędzie piasek i dziki szał na budowanie domków z parawanów. Przeciwnicy spędzania wakacji nad polskim morzem wysuwają te i inne argumenty, często z dużo dawką ironii, a nawet ostrej krytyki.  No trudno!

A ja, pomimo pewnych niedogodności, z których zdaję sobie sprawę, mam mnóstwo powodów, aby co roku chociaż kilka dni

spędzić w jednej z nadbałtyckich miejscowości. Oto one:

  1. Za granicę jeżdżę dosyć często, ale przede wszystkim na objazdówki, czy w celu poznania innej kultury, kuchni, ludzi. Nie wyobrażam sobie, żeby każdego roku wykupywać wczasy all inclusive za granicą po to tylko, aby posiedzieć nad basenem w temp. 40 viagra jet lag cure stopni Celsjusza i czytając książkę słuchać dziecięcych wrzasków na zjeżdżalniach czy też pijanych Rosjan w barze. Naprawdę wolę każdego roku pojechać na kilka dni nad Bałtyk, a pieniądze przeznaczyć na wyjazd w jakieś inne ciekawe miejsce.
  2. Z natury nie potrafię usiedzieć bezczynnie dłużej niż pół godziny, a plaża jest jedynym miejscem gdzie jak położę swoje ciało rano, to podniosę się dopiero po południu. A to oznacza, że nadrobię wszystkie zaległości czytelnicze z całego roku, zrobię przegląd prasy, a przy tym, ten jeden raz w roku pozwolę sobie na opaleniznę.
  3. Uwielbiam piaszczystą plażę. Uwielbiam polski bałtycki piasek. Być może jestem zboczona, ale

    lubię jak przykleja mi się do mojego natłuszczonego olejkiem do opalania ciała, jak wciska się w zęby, do nosa, wszędzie…

  4. Uwielbiam szum morza i morską bryzę.
  5. Uwielbiam wieczorne spacery po plaży. Piasek już jest chłodniejszy niż w dzień. Bywa, że wieje lekki chłodzący wiaterek. Słońce zachodzi powoli, nic tylko delektować się tym widokiem ile się da!
  6. W ogóle się nie nudzę. Jest tyle możliwości. Przychodzisz rano (czyli około południa), koniecznie mościsz sobie gniazdko, parawanik, kocyk, ręczniki. Smarujesz się olejkiem. Idziesz po piwko do baru. Koniecznie z sokiem imbirowym. A dalej co tylko dusza zapragnie: opalanie, kąpiel w morzu, spacer wzdłuż plaży, czytanie, leżenie i słuchanie morza, leżenie i patrzenie na morze. I znowu po piwko. I dalej to samo tylko w innej kolejności. Bosko!

DSC_0132

DSC_0034

DSC_0027

Tą dawkę emocji  w tym roku już zaliczyłam, a więc mogę jechać dalej na zwiedzanie dalekiego świata.

Ahoj!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ta strona używa tzw. ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij