Jakie nasze myśli, takie nasze życie…  Zainspirowały mnie te słowa, które napisała Maja Sablewska pod jednym ze swoich zdjęć na Instagramie.

Jestem z natury optymistką. Szkalnka zawsze jest dla mnie do połowy pełna. Niepowodzeń nigdy nie traktowałam jako porażek życiowych i nie zadręczałam się nimi, ale szybko wyciągałam wnioski i szłam dalej. Zarówno w sprawach prywatnych jak i zawodowych. Dzięki temu na mojej twarzy zawsze był (kurcze: jest!!!) uśmiech, którego nie żałuję nikomu wokół mnie.

Ale!

Raz się poddałam. Nie sytuacji, nie toksycznym ludziom i nie niepowodzeniom. Poddałam się własnym myślom.

Kiedy odeszłam z pracy, nie wiedzieć czemu, zaczęła mi się kołatać w głowie jedna myśl: żebym tylko wytrzymała i żebym tylko nie wpadła w depresję. No i oczywiście w nią wpadłam 🙂  Samospełniająca się przepowiednia? Nie, po prostu jakie nasze myśli takie nasze życie…

Szczęśliwie to był krótki epizod, nawet nie wiem czy depresja czy stan depresyjny. Nieważne, gdyż poradziłam sobie.Wiedziałam jedno: że muszę myśleć pozytywnie. Na siłę próbowałam znaleźć coś co bardzo lubię robić.  Niestety, jedyne co mi po usilnym myśleniu przychodziło do głowy, to… że lubię pracować. Pracowałam bez wytchnienia przez ostatnie lata. Nawet w domu, czy na wakacjach głowę miałam zajętą planami, celami i strategiami marketingowymi. Praktycznie nie miałam hobby poza czytaniem książek, a te z kolei nie uspokajały mnie wystarczająco. Wtedy przyszedł pomysł na bloga. Początkowo tematyka miała  być związana z szeroko pojętym zatrudnieniem i byciem pracownikiem i dotyczyć porad prawnych dla byłych pracowników oraz poruszać kwestie związane z  dyskryminacją w miejscu pracy i  mobbingiem. Miałam już nawet kilka szkiców.

I wtedy pomyślałam: nie, nie jestem pewna czy nie zrobię komuś krzywdy niedostateczną  znajomością przepisów itp. Wiedziałam, że chcę pomagać innym dziewczynom i kobietom  w trudnej sytuacji życiowej i zawodowej, że chciałabym dodawać siły, pewności siebie, pokazywać, że wszystko zależy tylko od nas samych i że każda zmiana jest zawsze (!!!) początkiem czegoś nowego. Chciałam swoim przykładem osoby, która świadomie podjęła pewne decyzje w życiu, pokazać im,  że zawsze  przede wszystkim  warto słuchać siebie i kierować się tym co sami czujemy. I żeby mieć odwagę o tym mówić!!!

I tak blog stał się blogiem lifestylowym. Też pod prąd, gdyż wszystkie blogerki modowe są ode mnie 10-15 lat młodsze. Umieszczam  trochę wpisów motywacyjnych, często z poczuciem humoru (4 rzeczy, które powinnaś zrobić przynajmniej raz w zyciu) .  Pokazuję, że nigdy, ale to nigdy nie można się załamać, usiąść na kanapie i czekać na cud. Nawet jak jest ciężko, trzeba się rozglądać dookoła. Rodzina, przyjaciele, nasze pasje, odkładane plany…

I co się stało? Jakie nasze myśli, takie nasze życie! Mam zajęć na całe dnie, wprost brakuje mi na wszystko czasu. Jestem w miarę zadowolona i w miarę szczęśliwa. Miałam chwile załamania i dni kiedy byłam  o krok od nie wstania rano z łóżka. Ale wtedy na siłę przekierowywałam  swoje myśli i …już siedziałam przy komputerze 🙂 No i przy okazji okazało się, że mam całą masę znajomych i przyjaciół, którzy mnie wspierają, a także kolegów z pracy, mówiących o mnie z uznaniem i szacunkiem. A wystarczyło tylko być sobą, być szczerym, koleżeńskim i prawdomównym. Tak niewiele, prawda?

 

A jak jest u Ciebie? Czy masz w naturze zadręczanie się problemami i rozdrapywanie porażek? Mówię Ci: szkoda czasu i zdrowia! Przeczytaj jeszcze raz mój tekst i zacznij na siłę myśleć pozytywnie! Musisz znaleźć zajęcie, które zamieni Twoje negatywne myśli na trochę przyjemniejsze. Nie daję gwarancji, że wszystko Ci się uda, ale za to na pewno zaczniesz się uśmiechać.

Powodzenia!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ta strona używa tzw. ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij