Taka sytuacja dzisiaj…

…piękna pogoda, upał, ja krótkie spodenki, nóżki opalone, biała bluzeczka, koleżanka razem ze mną, dwie „psiapsióły” wesołe, idą sobie

zadowolone przez rynek w łódzkiej Manufakturze, śmichy-chichy, ploteczki, same najważniejsze sprawy, świeżo kupiony żakiecik w reklamówce Makalu, jeszcze perfumy, i kawa, i zakupy można uznać za udane, tym bardziej, że   wszystko ładnie się układa, kredyt wzięty w złotówkach,  szczęśliwie co miesiąc coraz mniejszy, nowa fryzura się udała, córka zdała egzaminy na 90%, wakacje zaplanowane,polska kadra przeszła do ćwierćfinału, trochę z tym Brexitem szkoda, ale może nie będzie tak źle, przecież wszystkich Polaków z Anglii  nie wygonią, a i my się może nauczymy szanować inne narodowości… no więc ten dzień taki piękny, a ja siedzę pod tym parasolem w Manu, fontanny, okulary przeciwsłoneczne na nosie, pyszna kawa z mlekiem sojowym, którą sobie piję łyk za łykiem i…

…i nagle ból w sercu…

…kątem oka widzę dziewczynę za szybą, w kawiarni, siedzi w fotelu, ładna, ładnie ubrana, rozmawia przez telefon i… płacze…

…nie widać przy niej koleżanki, ani reklamówki Makalu, na ploteczki ewidentnie nie przyszła, a i te moje nagle okazały się takie głupie, zresztą z czego się cieszyć, zaraz pewnie trend się odwróci i mój kredyt zdrożeje, a wakacje zaplanowane, ale nikt nie chce ze mną jechać, nawet córka, bo czeka na wyniki czy dostała się do wymarzonego liceum, a nie jest pewna, bo 11 osób na jedno miejsce, na dodatek w ombre mi jest chyba nie do twarzy, postarza

mnie -tak mi się wydaje- i wszystkie zmarszczki mi widać, a Polacy dzisiaj z Portugalią, to przegrają na bank i jeszcze z tym Brexitem, ksenofobia się w Anglikach obudziła, plują na Polaków w autobusach, a sami nas do siebie zapraszali, a jak przyjeżdżają do nas na wieczory kawalerskie, to sikają do szklanek po piwie, a nas w Anglii od robaków wyzywają, już ja bym ich odpowiednio nazwała, i jeszcze ten upał, i ta kawa z mlekiem sojowym, syf jeden, zachciało mi się być trendy, bez glutenu i laktozy, tfu…

…ale jaka by ta kawa nie była, to jednak nie zagłuszę tego jak mi tej dziewczyny szkoda, jak bym ją przytuliła i pogłaskała po głowie, żeby nie płakała i żeby wiedziała, że nie jest sama na świecie, której bywa tak źle, że łzy same płyną pomimo, że wszyscy na ulicy patrzą, że znam ten stan, że wiem jak to jest nie wytrzymać, kiedy już ręce opadną z bezsilności, bo choćbyś nie wiem jak się starała, nikt nie rozumie o co ci chodzi i  jedyne co ci pozostaje, to popłakać sobie w kawiarni, gdzie pod parasolem, przy fontannie, w okularach przeciwsłonecznych na nosie i żakietem zakupionym w Makalu, siedzi ktoś, kto ci współczuje i cię rozumie…

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ta strona używa tzw. ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij