„…nagle usłyszałem potworny huk. I następny. Wóz gwałtownie zahamował. Wszyscy zaczęli na raz krzyczeć, ci, co siedzieli na górze, już zeskakiwali. 19-letni Tigram, z którym dzieliłem wnętrze wozu, ryczał, przekrzykując warkot silnika:- Strzelaja do nas! I kolejny huk, gdzieś tuż obok. –Wyskakujemy! Na lewą stronę i pod BMP! Tylko, kurwa szybko, bo ustrzelą nas na wozie!

Łatwo powiedzieć: szybko! Cały się trząsłem, panika fizycznie mnie dusiła, ubraniem zawadzałem o wszystkie pieprzone wihajstry wewnątrz. Już miałem wychylić się na zewnątrz, kiedy Tigram wrzasnął: -Bierz kałasznikowa! Leżał pod nogami, wziąłem nie zastananwiając się, co robię. I do góry. I głowa już na zewnątrz. Trafią? Nie trafią? Ciało ważyło tonę… poleciałem na twarz.”

„Leżeliśmy w błocie, w ulewnym już teraz deszczu, wiedząc, że musimy uciekać, bo ostrzał trwał i było kwestią czasu, kiedy kolejny pocisk rozerwie nas na strzępy.”

„Chaotyczne krzyki przerwał Wito. –Jedziemy. Spojrzał na mnie i dodał: -Chciałeś wojny, to będziesz miał.”

To cytaty z książki Marcina Mellera „Między wariatami. Opowieści terenowo-przygodowe”, którą niestety kupiłam, a dzięki temu autor osiągnął zamierzony cel: zarobił pieniądze.

Nie muszę chyba jednak dodawać, że wydane na książkę  35 zł uznaję za kompletnie zmarnowane. Co więcej, zakupu tego bardzo żałuję, gdyż w ten sposób dałam się wciągnąć w świetnie prosperującą machinę i swoim zakupem udowodniłam, że skoro jest zapotrzebowanie, to należy więcej tego typu rzeczy produkować. Skoro ktoś to kupuje, to znaczy, że trzeba wydawać. A, żeby wydać należy znowu znaleźć kogoś, kto chętnie pojedzie w jakieś kolejne ekstremalne miejsce i pod gradem kul napisze kolejny reportaż.

Wielokrotnie ja sama, czy moja rodzina, czy znajomi, dziwiliśmy się, co ludzie potrafią zrobić, aby zdobyć sławę i popularność. Doda naga w reklamie marketu. Seks Frytki w wannie na oczach publiczności w „Big Brotherze”. Eksponowanie piersi w za małych sukienkach przez Iwonę Węgrowską. Płacz Edyty Górniak w „The voice of Poland”. Publiczne obrażanie  kandydatek w Top Model przez Tyszkę i Wolińskiego. Udział mniejszych i większych gwiazd w „Tańcu z gwiazdami”. Tych przykładów można by wymieniać bez końca. Jednak jest to nic w porównaniu z wyczynami pana Mellera, czy innych jemu podobnych dziennikarzy, pisarzy i innych osób uzależnionych od adrenaliny. Jeśli  któraś aktorka chce zarobić pieniądze na eksperymentach w wannie z niejakim Kenem, a znana piosenkarka w czymś w rodzaju opaski na brzuchu zamiast sukienki, pokazuje „fucki” do kamery, bo chce być jeszcze bardziej znana, to ja to od dzisiaj- czyli od przeczytania książki pana Mellera- to  kupuję. Co tam! Popatrzę sobie na czyjeś piersi, bo przecież nawet fajne. Pooglądam ten seks w wannie, to może czegoś się nauczę. A nawet obejrzę publiczny napad depresji u Edyty Górniak, to może mi się humor poprawi. Ale na pewno nigdy więcej nie przeczytam żadnego reportażu z wojny, ani nie obejrzę żadnej relacji z wchodzenia na ośmiotysięcznik, gdyż nie rozumiem dlaczego gloryfikuje się  ludzi narażających swoje życie dla pieniędzy, zaspokojenia ambicji czy kolejnego reportażu do „Polityki”. Co oni  chcą udowodnić i za co mam ich podziwiać??

Ja rozumiem tych, którzy z narażaniem się na śmierć pomagają innym, jak żołnierze na misjach, czy  ratownicy wydobywający ofiary z miejsc kataklizmów czy lekarze niosący pomoc dzieciom w  Afryce. Czy to nie oni powinni być sławni i bogaci??

A tak na koniec, kolejny  cytat z tej samej książki Marcina Mellera:

„Wystarczy przejechać się wieczorem wzdłuż warszawskich nadwiślańskich barów piwnych; przed toi-toiami stoją w przeważającej mierze kobiety. Panowie kibel mają wszędzie….Sika się w autobusach miejskich, widziano pania w średnim wieku, która okoły godziny 15 na reprezentacyjnym Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, w tłumie przechodniów przykucnęła i zrobiła kupę.”

„Ci sami ludzie odchodzą od ogniska, robią w ciemności kupę, a nastęnego dnia…”

„…nawyki cywilizacyjne powoli do Polski przychodzą….Dzisiaj na terenie parku stoi 60 kabin…właściciel firmy Toi-Toi, systemy sanitarne, od dziewięciu lat wynajmuje plastikowe kabiny. Zaczynał od dwudziestu, dzisiaj ma ich 10

tysięcy.”

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ta strona używa tzw. ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij