O świętach już trochę pisałam u mnie na blogu. Magia świąt czy zwykły konsumpcjonizm?, Czy istnieje jedna recepta  na udane święta?, to artykuły, w których piszę o specyfice grudnia, o przedświątecznej gorączce zakupów czy o sprytnym sposobie na miłe święta. Dodałam już także mój  wigilijny outfit.

Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o tym, co chyba w te święta jest najważniejsze: o rodzinie, miłości, przyjaźni.

Mogę śmiało powiedzieć, że mam szczęście. Mam ogromną rodzinę. Liczną i wielopokoleniową. Począwszy od mojego wspaniałego męża i cudownej córki, którzy są dla mnie zawsze oparciem, szczególnie w trudnych chwilach, ale też i kompanami do spędzania wolnego czasu, wyjazdów, spacerów, zakupów. Dalej mój ukochany Dziadek, ponad 90-letni, senior rodu. Moja Mama i siostra z przesłodkim moim chrześniakiem i dalej szereg kuzynek i kuzynów. A ci z kolei już ze swoimi nowymi rodzinami i dziećmi, których co roku jest coraz więcej. Jeśli doliczyć do tego jeszcze większą liczbę kuzynów i kuzynek ze strony mojego męża, to naprawdę jest nas bardzo dużo.

Tak więc święta to są u nas właściwie zjazdy rodzinne. Śmiech, hałas dzieci, nasze rozmowy, liczne kawy przed obiadem i po obiedzie. Po takich świętach jesteśmy zmęczeni, ale wszyscy mamy naładowane akumulatory i rozjeżdżamy się do domów z poczuciem….że się mamy. I to jest w tym wszystkim najważniejsze!

Przeczytałam ostatnio w jednej z książek, że sukces w życiu odnoszą głównie ci, którzy mają silną podstawę rodzinną i potrafią budować zdrowe relacje z ludźmi. I tylko tacy ludzie potrafią postępować w zgodzie ze sobą i ze swoimi wartościami.  I właściwie, to nie musiałam nawet tego przeczytać, wiedziałam to od zawsze. Mowa jest oczywiście o prawdziwym sukcesie, wynikającym z pracy, mądrości i pokory, a nie stworzonym układami i manipulacją.  Generalnie w dzisiejszych czasach posiadanie silnego kręgosłupa moralnego wiąże się z różnymi stratami, najczęściej materialnymi. Ile osób da się pokroić o nowy samochód czy o nową sukienkę? Ile osób bez mrugnięcia okiem sprzeda przyjaciela dla dobrego układu w pracy? Ilu celebrytów zrobi wszystko, żeby pokazać się w mediach? Nie chcę się rozwodzić o ich ewentualnych korzyściach, które są chwilowe i pewnych na bank wyrzutach sumienia w chwilach kiedy zostaną sami i nikt się za nimi nie wstawi. Raczej chciałabym się zastanowić czy mając silne więzy rodzinne dopuściliby się tego?

I wydaje mi się, że nie.

Mając rodzinę, z którą utrzymuje się stałe kontakty i prawdziwych pomocnych przyjaciół nie trzeba sobie niczym wypełniać pustki. Bo pustki właściwie nie ma. Jest miłość, ciepło, zaufanie, wspólne spędzanie czasu. Są i kłótnie i spory, a więc i potrzeba silnych wrażeń także spełniona 🙂   I w takich okolicznościach podążanie za czymś ulotnym, chwilowym staje się   bezcelowe. Z drugiej strony trzyma Cię też odpowiedzialność przed liczną grupą ludzi. Bo jak się wtedy wytłumaczysz, z tego, że ze strachu czy wyrachowania  nie pomogłaś  koleżance  z pracy? W czyich oczach znajdziesz uznanie??

No dobrze, zapytacie, a co jeśli już się coś zaprzepaściło, jeśli nie utrzymuje się kontaktów rodziną lub są one powierzchowne? Co jeśli znajomych i przyjaciół widziało się ostatnio na maturze?  Co jeśli na co dzień właściwie się nie widujemy, a w święta spotykamy się tylko z przyzwyczajenia i rozmawiamy tylko o pogodzie?

Odpowiedź jest prosta: zacznij sama od tych nadchodzących świąt Bożego Narodzenia budować swoją podstawę rodzinną! To jest naprawdę wspaniały czas, żeby wszystko zmienić, a wszystko może zależeć tylko od Ciebie! Ludzie nie są z gruntu źli (sama robię wszystko, aby w to wierzyć!), lecz tylko są sfrustrowani, zmęczeni problemami, rozczarowani niepowodzeniami i trzymają w sobie ogromny żal, który chętnie wyładowują na bliskich. Ale każda akcja tworzy reakcję. Jeśli stworzysz miłą atmosferę na święta, porozmawiasz z kimś, z kim od dawna wymieniałaś tylko smsy, zaprosisz koleżankę z trójką dzieciaków i zaakceptujesz fakt, że na bank pobrudzą Ci obrus i podłogę oraz zadzwonisz z życzeniami do kuzyna, którego żonę znasz tylko z Facebooka, to zobaczysz, że będziesz mieć radość podwójną. Po pierwsze dlatego, że sama się zdziwisz jak może być miło, a po drugie dlatego, że jest to Twoja zasługa.

…a wracając do sukcesu i wartości: czy po tak spędzonych świętach i po uświadomieniu sobie ile przyjaznych ludzi masz wokół siebie nie będzie Ci łatwiej zmierzyć się z problemami,  mieć odwagę, aby pomóc koleżance w pracy i kupić taki samochód na jaki Cię stać, a nie jaki ma sąsiad??

Wesołych rodzinnych Świąt Ci życzę!!

I tradycyjnie proszę Cię o udostępnienie tego postu znajomym, rodzinie i przyjaciołom 🙂

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ta strona używa tzw. ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij