Od razu zaznaczam, że pisząc ten post nie mam na myśli naszych problemów związanych z różnymi tragediami życiowymi, gdzie najczęściej, aby sobie z nimi poradzić potrzebna jest pomoc specjalisty, a najlepszym lekarstwem jest upływający czas.

Jednak najczęściej tak jest, że różne  porażki życiowe, które nas spotykają na co dzień są przyczyną mniejszych lub większych załamań, depresji, powodują, że zamykamy się w domu, lub w sobie, płaczemy. Problemy w  pracy, problemy finansowe, rozwody, rozstania, kłótnie, samotność- to wszystko  powoduje, że czujemy się po prostu nieszczęśliwi.

Ale tym razem chciałabym na kwestię problemów  spojrzeć z trochę innej perspektywy i przekonać Was (siebie już przekonałam!) , że wszystkie sytuacje życiowe, także te niepożądane mogą przynieść nam coś dobrego.

Oto przykłady:

  1. Dzięki problemom możesz przekonać się kto jest Twoim prawdziwym przyjacielem, a kto tylko go udawał (najczęściej dla swoich różnorakich korzyści).

Uwierz mi: przechodziłam przez to. I potwierdzam- to jest naprawdę  bolesne. Chyba każdy będąc w sytuacji, kiedy przyjaciele zawodzą,  jest w stanie  nawet się oszukiwać byleby nie widzieć prawdy. I najczęściej dalej brnie się  w relacje, które nie mają sensu. Albo inaczej: nagle okazuje się, ktoś komu ufałaś nie pomoże Ci, bo aktualnie mu się nie opłaca.  Ale czy warto wtedy  płakać? Szczególnie gdy przemierzyłaś dla kogoś kilka oceanów, a ten ktoś  nie był w stanie przeskoczyć dla Ciebie kałuży (słowa Joanny Malinowskiej- Parzydło z książki „Jesteś marką”, którą bardzo polecam, a także swój post sprzed kilku tygodni „Ocean i kałuża…”?. Skoro i tak cierpisz, to może warto się zastanowić, czy chcesz cierpieć dalej… Trudne do przeprowadzenia, dlatego nie ma tu jednoznacznej porady. Warto na pewno takie relacje sobie przemyśleć, niezależnie od tego jakie decyzje w rezultacie się podejmie.

Jest jeszcze druga strona, zdecydowanie jaśniejsza. Podczas problemów, gdy weryfikują się nasze przyjaźnie, okazuje się także, które z nich są tymi prawdziwymi. I na nich powinniśmy się skupić. I docenić, jeśli są wokół nas   ludzie, którzy pozostają przy nas pomimo wszystko, a na dodatek są w stanie dużo dla nas poświęcić i zrozumieć. Jeśli macie takich ludzi przy sobie, to dbajcie o nich, bo warto!

Myślę, że jest to fajna okazja, abym ja podziękowała swoim przyjaciołom, znajomym i tym z rodziny, którzy często, nie bacząc na swoje korzyści czy niedogodności są w stanie mnie znosić w różnych sytuacjach, wspierać i po prostu być. Dziękuję!! 🙂

2. Przechodzenie przez problemy, to doskonała okazja, aby poznać siebie i zastanowić się nad sobą. Tak, dokładnie nad sobą. Najczęściej źródeł naszych problemów upatrujemy wszędzie, ale nie w nas samych. Nawet jeśli  cierpimy przez coś lub przez kogoś, to powiedzmy sobie szczerze: na innych ludzi czy na okoliczności zewnętrzne najczęściej nie mamy wpływu. Za to na siebie mamy ogromny. Kolejny chłopak rzucił Cię po trzech miesiącach? Jasne, na pewno nie był Ciebie wart! Ale nie zaszkodzi  zastanowić się czy przypadkiem w jakiś sposób mu  w tym  rozstaniu  nie pomogłaś? Koleżanka z pracy coraz chętniej przebywa w towarzystwie innych znajomych, zostawiając Cię na boku? Oczywiście, na pewno jest zazdrosna o Twoje sukcesy. Czy, aby jednak na pewno? A może po prostu te sukcesy stały się ważniejsze od niej? Jeśli cierpimy z powodu podobnych sytuacji, konieczne jest przemyślenie sobie swoich priorytetów, tego na czym nam  najbardziej zależy, a wtedy zrozumiemy czy nasze postępowanie nie było źródłem naszych problemów.

3. No i najważniejsze: jeśli już mamy przy sobie samych szczerych i wiernych przyjaciół i przemyśleliśmy sobie co jest dla nas najważniejsze, wiemy jakie błędy my popełniliśmy i co powinniśmy zrobić, aby ich uniknąć w przyszłości, to teraz ZACZYNAMY WSZYSTKO OD NOWA. Czy to nie cudowne uczucie? Bogatsi w wiedzę, w doświadczenia, mądrzejsi życiowo możemy rozpoczynać nowe życie, snuć nowe plany. I pomyśl: czy  byłoby to możliwe bez tych problemów, które Cię spotkały???

A jak jest u Ciebie? Czy napotykane w życiu przeszkody są dla Ciebie tylko źródłem frustracji i  depresji czy raczej motywują Cię do  przemyśleń i zmian? Czy jesteś w stanie spojrzeć na siebie krytycznym okiem i zastanowić się nad czym warto popracować  czy jednak uważasz, że  jesteś idealna, doskonała i nieomylna tylko jakoś nikt nie potrafi tego zrozumieć i docenić? I wreszcie: czy pomimo cierpienia jakie nieodłącznie jest związane z problemami jesteś w stanie wytłumaczyć sobie, że właśnie zaczyna się dla Ciebie coś nowego i tylko od Ciebie zależy czy będziesz się paprać w przeszłości zamiast już biec do przodu i planować przyszłość??

Jeśli w jakikolwiek sposób pokrzepiły Cię powyższe moje słowa, albo masz wśród swoich bliskich osoby, które właśnie cierpią  i nie potrafią zapomnieć o swoich problemach, udostępnij im ten post. Dziękuję!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ta strona używa tzw. ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij