Życie kobiet, ich pasje, motywacja do działania, marzenia i cele, to  jak się realizują i rozwijają, jak żyją na co dzień i z jakimi problemami i słabościami się borykają- to –ogólnie rzecz ujmując- główne tematy  mojego bloga.

Dlatego dzisiaj zagościła tu Monika- podróżniczka, miłośniczka sportów ekstremalnych, moja przyjaciółka.

Monika na co dzień pracuje w koncernie farmaceutycznym. Ubrana w biznesowe spódniczki i marynarki prowadzi spotkania naukowe z klientami. Jednak kilka razy w roku zamienia ten strój na szorty i podkoszulki i wyrusza w świat. Dosłownie. Zwiedziła już całą Europę, Amerykę Południową, Nową Zelandię,  a jedną nogą była  także w Azji. Luksusowe hotele i kurorty omija z daleka. Chce poczuć życie miejsc, które odwiedza. Dlatego nie zawaha się nawet wtedy, gdy przyjdzie jej spać w samochodzie i jeść hamburgera z MC Donalds na śniadanie, obiad i kolację.

W trakcie ostatniej podróży zrealizowała swoje marzenie: skoczyła na bungee.

Co to za marzenie- pomyślicie! Dla mnie również zawsze było  niezrozumiałe, w jakim celu ludzie skaczą na bungee. Dlatego z pewną rezerwą zapytałam Monikę po co jej to?  Ona sama też nigdy się nad tym nie zastanawiała, a to pytanie  zaskoczyło ją na tyle, że  nie potrafiła na nie odpowiedzieć.

Dlatego spróbuję znaleźć odpowiedź  sama. I tak sobie wyobrażam… że jeśli byłabym  osobą, która żyje dniem dzisiejszym, nie narzeka, nie marudzi, a wszelkie trudności przyjmuje z pokorą, ani się nie załamując, ani nie próbując niczego na siłę zmieniać… osobą, która  zawsze ma miłe słowo i uśmiech dla każdego, chętną do pomocy i empatyczną…osobą, która nie musi niczego nikomu udowadniać, która ma swoje zdanie na każdy temat, ale nikomu go nie narzuca… osobą, która mogłaby sobie pozwolić na wiele luksusów, ale woli się rozwijać, inwestować w siebie i skupiać bardziej na tym co będzie pamiętać do końca życia, a nie na tym co postawi w garażu… no więc, gdybym była taką osobą, to może rzeczywiście wybrałabym emocje związane ze skokiem na bungee niż te, które mam z remontem domu.

Jedno jest pewne: swoje wakacje Monika zapamięta do końca życia, a moje śliczne, nowe mebelki kiedyś się zniszczą i będą niemodne.

Monika! Na bungee nigdy nie skoczę, bo się po prostu boję i nie potrzebuję aż takich wrażeń. Ale tak jak rozmawiałyśmy… Stany, Rumunia i Kilimandżaro przed nami!

A dla tych z Was, którzy tak jak ja borykają się teraz z tak przyziemnymi sprawami jak remont, przeprowadzka, zepsuty samochód, sprzeczka z mężem, wiosenne porządki, czy wyrzuty sumienia z powodu zakupu kolejnego płaszczyka z Zary (pisałam o nim tutaj) zapraszam na filmik z Moniką w roli głównej. Uwaga! Tylko dla osób o silnych nerwach!

 

 

AJH-KB-20160225-084-001-0008-Roving

AJH-KB-20160225-084-001-0007-Roving

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Ta strona używa tzw. ciasteczek. Więcej informacji.

Ciasteczko (formalnie HTTP Cookie, w skrócie ang. cookie, tłumaczone czasem jako plik cookie) – mały fragment tekstu, który serwis internetowy wysyła do przeglądarki i który przeglądarka wysyła z powrotem przy następnych wejściach na witrynę. Używane jest głównie do utrzymywania sesji np. poprzez wygenerowanie i odesłanie tymczasowego identyfikatora po logowaniu. Może być jednak wykorzystywane szerzej poprzez zapamiętanie dowolnych danych, które można zakodować jako ciąg znaków. Dzięki temu użytkownik nie musi wpisywać tych samych informacji za każdym razem, gdy powróci na tę stronę lub przejdzie z jednej strony na inną.


Źródło: wikipedia.org


Więcej informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/HTTP_cookie

Zamknij